Kantor Feniks Wrocław header image

Kantor Feniks Wrocław

≡ Menu

Kwiecień 2015

Dolar, Euro, Złoty i Grecja

FED ZMIENIA MOMENT PODNIESIENIA STÓP PROCENTOWYCH

Z wczorajszych wypowiedzi członków Rezerwy Federalnej wynika, że gospodarka jest na razie zbyt słaba, by zdecydować się na podniesienie stóp procentowych. Oznacza to, że terminem bazowym pierwszej podwyżki powinien być wrzesień i to w przypadku, gdyby dane z drugiego kwartału poprawiły się na tyle szybko, by „nadrobić” straty z początku roku. Gdyby jednak kolejne raporty makro potwierdzały znacznie wolniejszą ścieżkę wzrostu i inflacji niż oczekiwano na początku roku, wtedy powstaje pytanie, czy do „gry” nie wejdzie przypadkiem dopiero grudzień. A to będzie powodować presję na umocnienie się dolara.

GRECJA W GRZE NA RYNKU WALUT

Nawał sygnałów dotyczących Grecji przybiera coraz większe rozmiary, a przez to temat w pewien sposób się rozmywa. Dodatkowo rynek zaczyna postrzegać go głównie jako kwestię polityki wewnętrznej Aten oraz Unii Europejskiej. Stąd dość ospała reakcja inwestorów na coraz gwałtowniejsze komentarze ze strony uczestników biorących udział w sporze.

Grecja dla MFW

Warto jednak pamiętać, że 24 kwietnia (posiedzenie eurogrupy) zbliża się stosunkowo szybko. Dość szybko zbliżają się również płatności kolejnych rat pożyczek z MFW (główna 12 maja). I choć nadal uważamy, że szansa na porozumienie jest znacznie większa, niż na opuszczenie przez Grecję strefy euro. Jednak biorąc pod uwagę, iż rozbieżne stanowiska pomiędzy stronami się utrzymują, w pewnym momencie ta kwestia ponownie wróci na rynek. A im więcej niepewności w stosunku do euro, tym wspólna waluta słabsza.

Grecki koszmar

Sytuacja w Grecji i coraz liczniejsze spekulacje na temat rozwiązania obecnych problemów budzą niepokoje na rynku. Ze względu na niechęć tego kraju do reform rentowność obligacji gwałtownie wzrasta.

Na rynkach królują spekulacje na temat dalszych losów Grecji w strefie euro. Oprócz licznych politycznych deklaracji o jedności i solidarności płynących z obydwóch stron są też realne i mierzalne sygnały. Są to między innymi zmiany ratingów, a tutaj wedle agencji Standard & Poor’s Ateny spadły do bardzo nieciekawej wartości CCC+. Oznacza to, że agencja nie widzi żadnych szans spłaty zadłużenia bez naprawdę głębokich reform gospodarczych, a takich rząd Syrizy usilnie unika. Drugim ważnym elementem jest rentowność 10-letnich greckich obligacji. Są one obecnie oprocentowane na 13% w skali roku. Świadczy to o tym, że premia za ryzyko jakiej oczekują inwestorzy za pożyczenie Grecji pieniędzy na tak długo jest olbrzymia. Oznacza to, że za obligację, która wypłaciłaby 100 mln za 10 lat trzeba by dzisiaj płacić tylko 30 mln. Otwartym pozostaje pytanie czy w takiej perspektywie te środki są w ogóle spłacalne.

Niespłacalny dług Grecji

Skąd takie słabe oceny kraju, który wykazuje nadwyżkę pierwotną w budżecie (oznacza to, że przed uwzględnieniem spłaty zadłużenia nie ma deficytu budżetowego). Problemem jest to, że Grecja zadłużona jest na 175% PKB a nadwyżka pierwotna wynosi 0,4%. Jak łatwo policzyć dług ten nie jest spłacalny za naszego życia bez istotnych zmian tych parametrów. Warto również zwrócić uwagę, że skoro tak gwałtownie rosną rentowności obligacji trzeba się liczyć z tym, ze kolejne transze pomocy mogą być udzielone na gorszych warunkach. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że rząd w Atenach pomimo tego, że wydawać by się mogło jest już pod ścianą negocjuje jakby sytuacja była naprawdę dobra. W lutym uzgodniono kolejną transzę pomocy. Problemem jest, że nie da się jej uzyskać bez reform. W tym momencie okazuje się, że od dwóch miesięcy trwają negocjacje, gdzie strona grecka stara się zastąpić oczekiwaną listę własną propozycją. Problem polega na tym, że nie gwarantuje ona poprawy sytuacji a zdaniem analityków wiele jej elementów nie zostanie wykonanych.

Mieszanka Grecji i słabych danych z USA

Jak rynki reagują na takie informacje? Tutaj euro ma sporo szczęścia, gdyż te wszystkie spekulacje zbiły się w jeden moment ze słabszymi danymi z USA, które nadeszły w ostatnich dniach. W rezultacie problemy strefy euro bilansują się ze słabszymi danymi o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej czy liczbą wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Co ciekawe rynki były już tak bardzo przygotowane na problemy Grecji, że euro zyskuje względem dolara.

Co z walutami – EURO, DOLAR, ZŁOTY

Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD wskazuje na to, że po słabszym początku miesiąca, strona popytowa odzyskała inicjatywę. Niedawny zwrot powyżej marcowego dołka może sugerować powrót w okolicę 1,10 dolara, gdzie należy oczekiwać rozpoczęcia konsolidacji w oczekiwaniu na pojawienie się nowych średnioterminowych impulsów. Tym razem impulsów, które zdecydują o tym, czy EUR/USD spadnie w kierunku parytetu, czy będzie kontynuować wzrostową korektę i przetestuje okolice 1,15 dolara.

Nieco mniej jednoznaczna jest sytuacja na wykresie USD/PLN. Nie ma jasności, czy zapoczątkowana w połowie marca spadkowa korekta w długoterminowym trendzie wzrostowym będzie kontynuowana, czy może już się zakończyła. Na tę chwilę najbardziej prawdopodobny scenariusz dla dolara na najbliższe 2-3 tygodnie powinien zakładać kontynuację wahań w szerokim przedziale 3,6774-3,8136 zł.